Za blogiem https://nadwislangora.pl nie stoi żadna redakcja, korporacja ani agencja PR. Stoimy za nim my – trójka zwykłych ludzi z niezwykłą pasją do lokalnej piłki nożnej, a w szczególności do Nadwiślan Góra. Chcemy Wam opowiedzieć, kim jesteśmy, dlaczego robimy to, co robimy, i jak zaczęła się nasza wspólna przygoda z tym blogiem.
Marek „Mario” Wójcik – kronikarz trybun
Marek ma 44 lata i pamięta jeszcze czasy, gdy mecze Nadwiślan Góra rozgrywano na klepisku bez ławek rezerwowych, a zamiast siatek w bramkach były… sznurki. Z wykształcenia technik budowlany, z zawodu kierownik ekipy remontowej, z zamiłowania – lokalny „historyk” klubu.
– Pamiętam, jak w ’97 awansowaliśmy do klasy okręgowej. Ojciec postawił wtedy grilla na balkonie, żeby to uczcić. Takie rzeczy się pamięta do końca życia. – wspomina Marek.
Na blogu odpowiada za teksty wspomnieniowe, historyczne artykuły i „smaczki” z dawnych lat. To on przekopał rodzinne albumy i zebrał dziesiątki zdjęć z lat 90., które sukcesywnie publikujemy. Ma wyjątkowy dar do opowiadania historii – i robi to z ogromnym sercem.
Julia Król – głos młodego pokolenia
Julia ma 21 lat, studiuje dziennikarstwo na Uniwersytecie Śląskim i od dziecka chodzi z tatą na mecze Nadwiślan. To właśnie ona namówiła resztę ekipy, żeby stworzyć coś więcej niż tylko fanpage na Facebooku. Wyszła z pomysłem bloga, layoutu, logo i kanału na YouTube.
– Wielu moich znajomych nie wiedziało, że w Górze mamy taką drużynę. A przecież to piękna sprawa – sport lokalny, z pasją, bez kalkulacji. Chcę to pokazywać w nowoczesny sposób, przez filmy, rolki, Insta stories. – mówi z entuzjazmem.
Julia odpowiada za multimedia: prowadzi wywiady wideo, montuje vlogi meczowe, przygotowuje galerie zdjęć. Jest też autorką cyklu pokazującego codzienność drużyny z nieformalnej, ludzkiej perspektywy.
Tomek Bystroń – taktyk z pasją
Tomek to 31-letni nauczyciel wychowania fizycznego w lokalnej szkole i były zawodnik Nadwiślan Góra, który kilka lat temu musiał zakończyć grę z powodu kontuzji kolana. Dziś jego boisko to klawiatura – pisze felietony, analizy meczowe i prowadzi statystyki drużyny.
– Z boiska wynosi się więcej niż tylko pot i kontuzje. Uczę dzieciaki, że sport to szacunek, zasady i wspólnota. A Nadwiślan to dla mnie jak drugi dom. Jak nie mogę grać, to chociaż piszę. – opowiada z uśmiechem.
Tomek odpowiada za dział analityczny bloga. Po każdym meczu przygotowuje krótką analizę: kto zagrał najlepiej, kto zawiódł, jakie były zmiany, gdzie trener zaskoczył rywala. Pisze też ciekawe teksty edukacyjne, np. o roli fizycznego przygotowania w niższych ligach.
